Recenzje aplikacji na Androida

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Recenzje aplikacji na Androida. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Recenzje aplikacji na Androida. Pokaż wszystkie posty

środa, 7 września 2016

Mobizen Screen Recorder na Androida czyli jak nagrywać / zgrywać obraz z Androida z dźwiękiem 1080P 60FPS!




Gameplaye, Let's Playe, Walkthrough i inne. To właśnie te filmiki "trzęsą" internetem. Na nagrywanie filmów z przechodzenia różnorakich gier jest obecnie wielki popyt, a jak grzyby po deszczu pojawiają się kolejne urządzenia pozwalające na zgrywanie obrazu z konsol do gier albo technologie stosowane przez producentów kart graficznych (np. Nvidia Shadowplay) pozwalające na zgrywanie obrazu z komputera klasy PC / Laptop, bez dodatkowego obciążania procesora. Zastanawialiście się pewnie, czy jest taka opcja na Androida? Oczywiście, że tak :-).

piątek, 7 sierpnia 2015

App recenzja - Rockbox



Witam wszystkich w kolejnej App Recenzji - tym razem na tapetę bierzemy program do odtwarzania muzyki na smartfony z Androidem - Rockbox.



Czym jest Rockbox?

W skrócie - jest to alternatywne oprogramowanie (ang. firmware) do przenośnych odtwarzaczy muzycznych (odtwarzaczy mp3). Służy jako zastępstwo do oryginalnego oprogramowania. Aplikacja na Androida jest portem niniejszego oprogramowania.


Czym się różni od oryginalnego oprogramowania?

Przede wszystkim w stosunku do oryginalnego oprogramowania pozwala na wyciśnięcie ostatnich soków z (bądź co bądź) ubogich procesorów w odtwarzaczach mp3. Pozwala na rozszerzenie liczby odtwarzanych formatów. Np. Sansa wraz z jej serią Clip pozwala na odtwarzanie MP3, WMA, AAC czasem FLAC czy WAV. Tymczasem instalacja Rockboxa pozwala na odtwarzanie kilkudziesięciu formatów (!) Łącznie z MPC czy APE. Wszystko płynnie i bez zacięć. Ponadto zyskujemy znaczną poprawę wydajności urządzenia oraz szerokie możliwości zmiany wyglądu np. ekranu odtwarzania czy innych kwestii. Wygodniej odbywa się skanowanie plików i dodawanie ich do biblioteki - odbywa się ono w tle więc nie musimy czekać przed ekranem ładowania. Ponadto nieograniczone możliwości kreowania brzmienia poprzez liczbowy czy graficzny qualizer - obsługuje naprawdę szerokie zakresy i ma nawet parametr Q. Samych equalizerów naliczyłem ze trzy rodzaje. Przy tym mnóstwo jest nastawień, typu wycięcie dolnego pasma. Jest nawet nieźle działający kompresor, crossfader. Możemy włączyć tryb karaoke (próbujący wyciąć wokal - czasami daje radę), miks do mono czy też surround wraz z procentem rozstawienia dźwięku w przestrzeni. Dodam jeszcze, że oprogramowanie ma aplikacje oraz gry - łącznie z opensourcową wersją Dooma - robi wrażenie na małym urządzonku :-). Wszystkich cech nie wymienię bo nie sposób!


Jak to wygląda na Androidzie?

Jeżeli chodzi o interfejs, niczym się nie różni od wersji na odtwarzacze. Niestety jest to również minus. Urządzenia z Androidem siłą rzeczy mają duże i wyraziste ekrany, a domyślny Rockbox sprawdzał się na urządzenia o ekranach ok. 96x96px w górę. Można interfejs dopasować do swoich wymagań, lecz jest to niewygodne. Generalnie twórcy muszą jeszcze popracować nad dopasowaniem interfejsu.


Co zaś cieszy, to że wszystkie funkcje działają bez zarzutu, a sama aplikacja waży naprawdę mało. To naprawdę dobry wynik, a aplikacji pomógł fakt, iż była pisana na urządzenia o wiele mniejszej mocy niż dowolny telefon z Androidem.



Działaniu aplikacji za dużo zarzucić nie można za to stabilności niestety tak. Aplikacja lubiła się zawiesić a nawet wyłączyć. Przed developerami jeszcze trochę pracy, aplikacja jeszcze nie wyszła w ostatecznej wersji.



Jedna kwestia niektórym pomoże innym nie. Aplikacja uruchamia się jako własny oddzielny ekosystem, jest na pełnym ekranie na wzór oprogramowania odtwarzaczy mp3. W Androidzie nie jest to zbyt dobre rozwiązanie, gdyż to jedynie appka, a nie oddzielny system operacyjny. Wyjście z aplikacji oznacza zatrzymanie odtwarzania, czasami uda się jakoś przemycić Rockboxa w tle lecz jest to trochę uciążliwe. Niemniej jednak widzieć Rockboxa na telefonie bardzo miło.



Jakość dźwięku

Głównie jest oczywiście zależna od układu zainstalowanego w urządzeniu, lecz jest bardzo wysoka, a szerokie nastawienia equalizera sprawią że wyciśniemy ostatnie soki nawet z najtańszych słuchawek pchełek. Bardzo cieszy przeniesienie regulacji głośności z Androida, które w oryginale jest bardzo skokowe - 5-10 stopniowe, natomiast w Rockboxie mamy pełny zakres - po decybelach dzięki czemu można znaleźć ten złoty środek.


Generalnie aplikację jak najbardziej polecam do wypróbowania - jest za darmo na oficjalnej stronie Rockboxa. na domyślny odtwarzacz jeszcze sobie nie zasłużyła. Na odtwarzaczach mp3 - bez Rockboxa ani rusz :-).



Plusy:

+ Rockbox na Androidzie!
+ regulacja dźwięku po poziomie dB
+ pełny port


Minusy:

- niewygodny interfejs
- stabilność a raczej jej brak


Ocena: 4-/5

czwartek, 11 września 2014

App Recenzja Android - LGCamera 7.0



LGCamera


Witam w kolejnej recenzji aplikacji na system Android! W dzisiejszej recenzji przedstawiam appkę LGCamera napisaną przez RubberBigPepper. Aplikacja jest rozwijana od bardzo dawna, całkiem niedawno w Sklepie Google pojawiła się jej 7 (!) już odsłona.

Przedstawienie aplikacji


LGCamera to aplikacja zastępująca domyślną aplikację Aparat zawartą w telefonach z systemem Android, która jest często uboga w funkcje (wyjątkiem mogą tu być telefony z najwyższej półki). Aplikacja ta ma za zadanie nie tylko zastąpić aplikację stockową, ale także rozbudować ją w mnóstwo przydatnych funkcji. LGCamera, wbrew mylącej nazwie, nie ma niczego wspólnego z firmą LG i zadziała praktycznie na każdym smartfonie - w tym również firmy LG :). Przede wszystkim, co należy podkreślić, aplikacja nie wymaga wykonywania roota w telefonie. Ta informacja może przydać się wielu użytkownikom planującym jej zainstalowanie. Można ze spokojem stwierdzić, że appkę możemy zainstalować na większości telefonów z Androidem i cieszyć się większością jej funkcji. Co prawda niektóre jej opcje nie zadziałają na pewnych telefonach (z racji tego, iż praktycznie w każdym smartfonie konkretnej marki oprogramowanie do aparatu jest pisane w praktycznie inny sposób, uważam iż działająca znakomita większość funkcji jest i tak wynikiem bardzo dobrym). Aplikacja jest dostępna w wersji darmowej i PRO, z tymże różnica pomiędzy dwiema wersjami różni się brakiem komunikatu, a jej zakup ma na celu wsparcie autora tej wspaniałej aplikacji, do czego oczywiście gorąco zachęcamy!

Interfejs, funkcje, działanie

LGCamera posiada, jak również stockowa aplikacja, dwa tryby - robienie zdjęć i kręcenie filmików. Możliwe jest również wybranie przedniej lub tylniej kamery, w zależności z której chcemy skorzystać. Zaczynając od trybu robienia zdjęć, do wyboru jest oczywiście rozdzielczość naszego zdjęcia. Nie spodziewajmy się jednak cudów, ponieważ często wybranie wyższej rozdzielczości niż jaką obsługuje nasz aparat, kończy się niepowodzeniem (warto jednak spróbować, istnieją przypadki, w których LGCamera wyciska z naszego urządzenia więcej, niż założył to producent, ale o tym przy kręceniu filmików!). Następnie, możemy również wybrać jakość JPEG - i tutaj pojawia się bardzo przydatna funkcja - otóż stockowa aplikacja ma z góry ustawiony poziom kompresji plików JPEG, często jest to poziom nieco wysoki, przez co zdjęcia są nieco gorszej jakości (ale z drugiej strony mniej zajmują) - otóż LGCamera potrafi robić zdjęcia z jakością JPEG- 100! Możemy zatem wycisnąć absolutne maksimum z naszego aparatu. Na testowanym Samsung Galaxy S3 Mini rozmiar zdjęcia przy 5Mpix wzrósł prawie dwukrotnie - co poprawiło również jakość. 

Poza ustawieniami jakości i rozdzielczości mamy również do wyboru ustawienia focusa - czy ma być automatyczny, manualny, macro, czy też fixed (stały). Tutaj niestety możliwości są nieco ograniczone, ponieważ po raz kolejny nie wyjdziemy zbyt daleko poza możliwości stockowe. Cieszą za to dodatkowe nastawienia nasycenia kolorów, kontrastu czy też ostrości, jednakże nie na wszystkich telefonach zmiany przyniosą jakikolwiek efekt. Fajnie byłoby, gdyby developer aplikacji dodał dla osób, których smartfony nie obsługują tych zmian, jakąś podstawową post-produkcję (nakładanie efektów ostrości / nasycenia / kontrastu) tuż po zrobieniu zdjęcia, programowo, ale to możemy zawsze uczynić obrabiając zdjęcia w innym programie. Wraz z wersją 7.0 pojawiły się opcje zablokowania fokusa i zablokowania ekspozycji - dzięki temu obraz nie będzie się nagle ściemniał / rozjaśniał wraz ze zmianą oświetlenia, co może być problemem w tańszych smartfonach. 
Ponadto możliwy jest wybór sceny (światło dzienne, zachmurzone niebo itd.) oraz oświetlenia (żarowe itd.). Te ustawienia działają bez zarzutu. W programie oczywiście znajdziemy również korekcję ekspozycji - ta opcja powinna działać w większej liczbie urządzeń. 

Mimo tego, iż tak naprawdę nie wyjdziemy za dużo poza fabryczne limity, to zdjęcia wyglądają o wiele lepiej niż robione na aplikacji stockowej - lepszy autofocus, lepsza jakość, to tylko niektóre z zalet korzystania tej aplikacji. Oczywiście możemy również skorzystać z czasowego wyzwolenia, a na niektórych urządzeniach aplikacja oferuje nam tryb HDR i wykrycia uśmiechu. 

Warto teraz poświęcić uwagę drugiemu z trybów - kręcenie filmików. To tutaj aplikacja zyskuje niesamowite możliwości. Możemy wybrać format w jakim chcemy kręcić - H.263, H.264, MPEG-4 (z pewnością tutaj chodzi o H.263, nie zauważyliśmy różnicy w trybach H.263 i MPEG-4, więc to taki mały błąd). Oczywiście w systemach Android najlepszym formatem będzie H.264. Co ważniejsze, możemy wybrać i rozdzielczość kręcenia filmików i bitrate! Często stockowe aplikacje w tym wariancie zawodzą, oferując nastawienia typu: Good Quality, Fine Quality, Extra Fine Quality i różne, nie podając przy tym bitrate z jakim kręcone są filmiki. W LGCamera mamy jednak pełną dowolność - możemy kręcić filmiki z zawrotnie niskim 100kbps, ale również z zawrotnie wysokim 100Mbps! Na testowanym Samsung Galaxy S3 Mini, filmik co prawda nie wyciągał 100Mbps, ale miał mocne 79-80Mbps, co jest wynikiem bardzo dobrym, ponieważ takiego bitrate nie wyciągną nawet kamery ze średniej półki. Fakt faktem, że na telefonie, szczególnie takiej klasy jak wspomniany przed chwilą nie polecamy ustawiania tak wysokiego bitrate, ponieważ słaba optyka aparatu nie pozwala na dostrzeżenie zmiany jakości, ale ustawienie 25Mbps pokazało spory skok jakościowy pomiędzy stockowym 15Mbps. Sytuacja zmienia się diametralnie, jeżeli mamy np. Xperię Z2 lub LG G3 z kręceniem w 4K - wtedy LGCamera będzie błyszczał najjaśniej :].

Opcji ustawiania rozdzielczości jest bardzo dużo i w tym przypadku możliwe jest czasem przekroczenie barier nałożonych przez producenta - otóż posiadając HTC Wildfire S (na dzisiejsze czasy archaiczny już smartfon, który kręcił filmiki w "zawrotnej" rozdzielczości 640x480) i wcześniejszą wersję programu (bodajże 3.5) udało mi się nakręcić filmiki w rozdzielczości 840x480 co było lekkim szokiem. Co prawda, średnia ilość klatek na sekundę nieco spadła, ale przy zwiększonym bitrate pokazało, że urządzenie stać na wiele więcej!

Jeżeli mowa o średniej ilości klatek na sekundę (dlaczego średnia? każde urządzenie z Androidem kręci filmiki nie dokładnie w 30fps, lecz w wartości pomiędzy 1-30 fps, natomiast urządzenia z 60 i 120fps - 1-120fps w zależności od warunków oświetleniowych - nigdy nie jest to równe 30fps (lub więcej)!), możemy swobodnie ustawiać ilość klatek na sekundę, lecz tutaj pojawia się również mała uwaga - nie wszystkie nastawienia zadziałają na wszystkich telefonach - na testowanym Galaxy S3 Mini nie działały nastawienia poza 15 i 30 fps. Na testowanym zaś tablecie - Lenovo s6000 działały nastawienia 15, 24 (ustawienie 24 działało z niewiadomych względów sporadycznie) oraz 30 fps. Także w tym przypadku za dużo ponad fabryczne limity nie zyskamy.

Dla kręcenia filmików dostępnych jest większość nastawień, jak w trybie robienia zdjęć, więc nie warto się na ten temat za dużo rozpisywać.

Dosyć ważną kwestią jest dźwięk, lecz wbudowane mikrofony oferują dosyć słabą jakość dźwięku. Aplikacja pozwala na ustawienie zarówno formatu zapisywania dźwięku, próbkowania (do 48KHz) oraz bitrate, lecz często nastawienia nie mają żadnego wpływu na faktyczny bitrate - ustawienie 320Kbps, AAC, 48KHz w rezultacie dało AAC ze zmiennym bitrate, około 170-180Kbps, co na i tak już kulejącą jakość filmików kręconych urządzeniami z Androidem 

Interfejs LGCamera jest przejrzysty i atrakcyjny wizualnie. Posiada czytelne ikonki oraz rozbudowany ekran ustawień, z pewnością prezentuje się lepiej niż niejedna aplikacja stockowa. Jeżeli chodzi o same działanie aplikacji, to jest ono różne. Większość czasu aplikacja nie sprawia nam żadnego problemu, ale czasami potrafi grymasić. Generalnie z każdą nową wersją programu otrzymujemy szereg poprawek i nowych funkcji, lecz również garść nowych błędów. Miałem problemy z jej poprawnym działaniem na moim smartfonie, niestety musiałem zainstalować starszą wersję programu. Nie jest to żadną ujmą, ponieważ aplikacja ma w założeniu działać na każdym smartfonie, co przy obecnej różnorodności sprzętu nie jest wcale takie proste. Starsze wersje programu znajdziemy z powodzeniem w internecie na stronie internetowej developera appki. 

Podsumowanie

O LGCamera można napisać wiele, lecz z pewnością zastępuje z powodzeniem ubogie, stockowe aplikacje. Mogę ją z czystym sumieniem polecić dla wszystkich użytkowników Androida i muszę przyznać, że zainstalowałem ją na każdym posiadanym urządzeniu, a każdy filmik niepostrzeżnie wykonany aplikacją stockową, kończył się pluciem sobie w brodę. Polecam!

Ocena 4.5/5

Plusy:
+ prostota obsługi
+ możliwość wyciśnięcia z urządzenia więcej
+ mnóstwo opcji
+ aplikacja nie wymaga roota

Minusy:
- stabilność aplikacji
- nie wszystkie opcje funkcjonują poprawnie 

czwartek, 31 lipca 2014

App Recenzja Android - ePSXe for Android


Logo emulatora ePSXe w wersji na Android
Wszyscy miłośnicy gier konsolowych kojarzą starą konsolę do gier – chociażby z dzieciństwa – a mianowicie PSX/PSOne. Niniejszy emulator pozwoli na sprawne jej emulowanie na urządzeniach z Androidem.

App Recenzja Android - EasyBand Studio


Logo programu

         Easy Band Studio
Jeżeli czujesz w sobie smykałkę muzyka lub już nim jesteś i brakuje ci aplikacji, która pozwoli na szybkie zapisanie pomysłów na piosenkę – być może Easy Band Studio będzie aplikacją w sam raz dla ciebie.
Jak widać mało jest dziedzin, w których nie ma jeszcze aplikacji na Androida, co nie znaczy, że twórcom kończą się pomysły. Zamysłem twórców Easy Band Studio, jak widać było stworzenie aplikacji maksymalnie prostej i jednocześnie funkcjonalnej.

Splashscreen programu

Interfejs i działanie
Aplikacja wita nas kolorowym interfejsem, który – co ważne – nie jest przeładowany zbytnio elementami graficznymi. Najpierw proponuje nam obejrzenie wstępu w formie filmiku wideo, jednakże obsługa aplikacji jest na tyle prosta, że prawdopodobnie nie będzie to potrzebne.
Tworzenie piosenki jest bardzo proste. Najpierw najwygodniej jest wybrać styl, w którym jest piosenka. Stylów do wyboru jest bardzo dużo, od Rocka, aż po Hip Hop, a nawet style przywołujące na myśl muzykę elektroniczną. Gdy wybieramy styl, aplikacja odtwarza krótką demonstrację, dzięki czemu wiemy czego się spodziewać. Szkoda jedynie, że nie można zmieniać stylu w trakcie trwania utworu, ale można to oczywiście obejść w inny sposób (np. połączyć sobie później kawałki różnych stylów).
Następnie wybieramy akord lub przerwę (oznaczoną myślnikiem) a także odmianę akordu – dur, moll itd. – występują praktycznie wszystkie najważniejsze odmiany, więc raczej nie ma na co narzekać. Wszystko to przeciągamy na linię czasową. Dotykając przycisk z ikoną przedstawiającą kilka instrumentów włączamy i wyłączamy instrumenty obecne w utworze, a także nadajemy charakter akordu – czy jest to początek utworu, czy to zwrotka (Var1 i Var2 – dwie wariacje możliwości zagrania danego akordu – np. w gitarze palcowanie tzw. rozkładany akord, czy też jednostajne uderzenie strunę), wstawka (bridge) czy też koniec. Warto poeksperymentować, wszak czasami początek pasuje do środka J.
Do każdego akordu inne instrumenty grają automatyczny akompaniament, co znacznie ułatwia pracę. Silnik aplikacji posiada wbudowany SoundFont, dzięki czemu całość brzmi lepiej niż podstawowe MIDI (które w Androidzie jest i tak o niebo lepsze niż General MIDI w systemie Windows J). Możliwe jest również ustawienie standardowego banku MIDI systemu Android – zapewne twórcy pozostawili furtkę na wypadek problemów z aplikacją. Usuwanie akordów jest tak samo proste jak ich dodawanie – należy przeciągnąć akord do ikony śmietnika. Czasami jednak szwankuje możliwość przesuwania akordu – trzeba „dotknąć” akord i przesunąć go lekko w górę, aby upewnić się, czy na pewno będziemy mogli go przeciągnąć. Kolejnym małym minusem jest niemożliwość edycji stylu grania akordu (koniec, początek, var1, var2) już po dodaniu akordu – trzeba go usunąć, wybrać opcję i dodać ponownie. Nie jest to zbyt duży mankament.
Możliwe jest również ustawianie szybkości odgrywania utworu w bpm – standardową wartością jest 128bpm. Zmiana jest szybka i wygodna, więc nie można się tu do niczego przyczepić.
Stworzone arcydzieło możemy zapisać albo w formacie EasyBand do dalszej edycji albo możemy je wyeksportować. Eksport jest bardzo prosty, mamy do wyboru formaty MIDI i WAVE oraz FourTracks(!). Brakuje niestety formatu MP3, lecz zawsze przecież możemy dokonać konwersji innym programem (jest dużo takich programów, nawet na Androida). Niestety zapis w formacie WAVE kończy się zapisaniem pliku w 22500 Hz, co jest miernym wynikiem i nie jest możliwa zmiana tej wartości. Eksport do MIDI dochodzi bez zarzutu. Teraz należy wspomnieć o eksporcie do FourTracks, co jest ciekawą funkcją. FourTracks jest dosyć popularnym edytorem audio do systemu Android, nie można go nazwać może profejsonalnym DAWem, lecz podstawowe funkcje spełnia bez zarzutu. Fajnie widzieć, że twórcy aplikacji doceniają swoją twórczość poprzez ułatwianie edycji pomiędzy dwoma aplikacjami. W ten sposób można stworzyć akompaniament, by następnie w FourTracks dograć prawdziwe instrumenty lub wokal, a następnie wrzucić swój pomysł na utwór do internetu. Za pomysł należy się pochwała!
Interfejs appki

Podsumowanie
Aplikacja robi praktycznie wszystko za nas. Nasz udział w tworzeniu utworu jest dosyć mały. Narzędzie te będzie przydatne szczególnie dla amatorów i wokalistów, być może dla zespołów. Dla instrumentalistów aplikacja będzie miała z pewnością drugorzędne znaczenie. Być może zainteresują się nią użytkownicy instrumentów np. gitarzyści, którzy nie używają nut, lecz grają na słuch (sam należę do tej grupy, więc aplikacja jest mi przydatna). Na pochwałę zasługuje dosyć duży wybór instrumentów, stylów muzycznych i akordów. Co prawda eksport do innych formatów niż MIDI nie jest najwyższych lotów, lecz pamiętajmy, że to urządzenie mobilne, a aplikacja służy do szybkiego zapisywania pomysłów na piosenkę. A do tego pasuje jak ulał – wystarczy zaimportować plik MIDI wygenerowany przez aplikację, by na spokojnie zająć się utworem w domowym zaciszu, tak aby nie uciekł nam pomysł. Aplikacja jest płatna, lecz cena około 12 zł nie jest wygórowana, jak na funkcje, które oferuje. Program jest dostępny również w wersji Lite, która jest okrojona, lecz darmowa. Brakuje polskiej wersji programu, co niestety jest sporym minusem, lecz jest na tyle prosta w obsłudze, że nie powinna sprawić nikomu problemu.

Plusy
+ dobrej jakości brzmienie instrumentów
+ prostota obsługi i stabilność działania
+ duży wybór stylów muzycznych
+ opcja eksportu do FourTracks do późniejszej edycji

Minusy:
- słaba jakość eksportu do formatu WAVE
- małe możliwości modyfikacji brzmienia
- brak polskiej wersji językowej aplikacji

Interfejs: 4
Wygląd: 4+
Funkcjonalność: 5

Ocena: 4+

App Recenzja Android - TiltShift Generator FREE



TiltShift Generator FREE

Interfejs i działanie
W ciągu ostatnich lat w sklepie Google Play nastąpił prawdziwy wysyp aplikacji umożliwiających obróbkę zdjęć w systemie Android – zarówno tych prostych, jak i bardziej zaawansowanych. Jedną z tych aplikacji jest TiltShift. Główną funkcją aplikacji jest uzyskanie efektu nazywanego przez fotografów jako „bokeh” albo „shallow dof” – shallow depth of field” czyli w wolnym tłumaczeniu „płytkiego pola widzenia”.
Zatem należy zacząć od analizy wybranej funkcji. Aplikacja posiada w zasadzie jeden filtr rozmycia oraz dwa sposoby uzyskania punktu ostrości – dowolnie powiększane i zmniejszane koło, wokół którego wszystko jest rozmazane oraz dwie linie. Ustawianie tych punktów ostrości jest zaskakująco proste, a efekty – jak na aplikację z Androidem wysokiej jakości. Efekt „bokeh” można uzyskać dosłownie w sekundę i ustawianie go jest bardzo wygodne. Swoją główną funkcję aplikacja wykonuje bardzo dobrze.
Poza uzyskaniem efektu „bokeh”, „shallow dof” lub jak stanowi nazwa aplikacji TiltShift, możliwe jest także zastosowanie efektów na obrazie. Efekty są całkiem przydatne, przypominają trochę Instagrama, w wersji darmowej jest ich całkiem sporo i twórcy aplikacji pozwalają na dokupienie większej ilości takich efektów. Niestety profesjonaliści nie mają właściwie tu czego szukać. Niektóre efekty są zdecydowanie za mocne – przydałyby się również subtelniejsze nastawienia.
Poza efektami jest również możliwe kadrowanie zdjęć, które jest dosyć wygodne, do wyboru jest dużo nastawień. Ponadto w oddzielnej zakładce dostępne są szybkie filtry do retuszu – Hi-Def, który wyostrza i rozjaśnia zdjęcie, Luminance, który rozjaśnia zdjęcie oraz Color Fix, dokonujący automatycznej korekcji koloru.
W tym miejscu testując aplikację odkryłem, iż zastosowanie efektu, a następnie Color Fixa spowodowało redukcję natężenia działania efektu i nadało edycji subtelniejszy charakter. Należy jednak uważać z automatyczną korekcją koloru, aplikacje nie potrafią (jeszcze) odczytać naszych myśli i pragnień J.
Działanie aplikacji jest proste – należy wybrać zdjęcie do edycji i włączyć edytor. Następnie możemy już się zdjęciem pobawić. Aplikacja zwykle działa bardzo szybko i sprawnie, lecz parę razy zdarzało się jej wyłączyć bez żadnego powodu – i oczywiście utracić wyedytowane dane. Z TiltShift należy więc korzystać z ostrożnością, lecz z drugiej strony opcji edycji jest na tyle mało, iż nie da się jednego zdjęcia edytować przez długi czas, więc straty są zapewne niewielkie.


Zdjęcie oryginalne

Zdjęcie edytowane appką "TiltShift"


Podsumowanie
Aplikacja zrobiła pozytywne wrażenie, lecz również nasuwają się natychmiast jej braki. Brak jest przede wszystkim podstawowej opcji korekcji kolorów, chociażby saturacji, jasności, kontrastu. Przecież nie wymaga się od darmowej aplikacji zaawansowanej korekcji barw, temperatury, tudzież innych nastawień. Jednakże należy zrozumieć intencje twórców, których celem jest segment amatorski. Przydałyby się jednakże nastawienia natężenia poszczególnych efektów – m.in. efektu „bokeh”, efektów lub filtrów Hi-Def czy Color Fix. Przeciwwagą dla braku tych funkcji jest to, że aplikacja jest prosta do bólu i każdy sobie z nią powinien poradzić.
Kolejnym minusem, tym razem dużym, jest funkcja zapisywania wyedytowanych obrazów. Aplikacja domyślnie zapisuje wyedytowane obrazy w oszałamiającej rozdzielczości 640x480. Na szczęście pyta nas, czy chcemy również wersję „HD”. Mniemam, że większość zaznaczy, iż oczywiście. Ta opcja skutkuje zaś zapisaniem fotografii w znacznie wyższej rozdzielczości, ale nadal mniejszej niż oryginalne zdjęcie, które zajmuje około 400kb – to zdecydowanie za mało. Co jeśli ktoś będzie chciał takie zdjęcie wywołać? Niestety będzie musiał skorzystać z innej aplikacji. Na próżno szukać tu ustawień jakości. Edytowanie większej liczby zdjęć jest niewygodne z racji obowiązkowego zapisywania wersji 640x480, które następnie trzeba usuwać. Być może autorzy pomyśleli w ten sposób o fanach MMSów, ale przecież obecnie każdy telefon kompresję zdjęcia w ten sposób, aby można było je wysłać MMSem dokonuje całkowicie automatycznie. Za brak takich elementarnych funkcji, aplikacji należy się duży minus.

Plusy
+ prostota działania
+ ładny interfejs
+ szybkość działania aplikacji
+ łatwe uzyskanie efektu „bokeh”

Minusy
- niestabilność
- średnia wygoda działania
- brak możliwości zapisu zdjęć po edycji w pełnej rozdzielczości
- brak możliwości nastawień natężeń efektów

Interfejs: 3+
Wygląd: 4
Funkcjonalność/działanie: 3+
Ocena: 3+